Jak znaleźć dobre miejsce do nauki?
Jak znaleźć dobre miejsce do nauki? Czyli dlaczego otoczenie, w którym jesteśmy ma takd uży wpływ na wiedzę, którą chcemy przyswoić?
Wielu moich słuchaczy ma z tym problem. Wiele osób zadaje mi pytanie – ale w jaki sposóbn ajlepiej przyswoić sobie wiedzę niezależnie od tego czy są to tylko zwroty i słówkad otyczące konwersacji czy powtórka przed większym egzaminem.
Nauka w formie zajęć stacjonarnych
Jest kilka możliwości. Przede wszystkim polecam przyjechać w okolice, gdzie odbywają sięz ajęcia 20 minut czy nawet 40 minut wcześniej. Warto bowiem we własnym samochodzie lubw mijescu co-working’owym usiąść i przy herbacie/kawie na spokojnie powtórzyća najważniejsze informacje. Dzięki temu zabiegowi mózg przestawi się na myślenie po angielsku. W rezultacie, zaraz po wejściu na zajęcia zaczniecie mówić po angielsku – lepiej lub gorzej, ale będzie wamo wiele łatwiej. Niektóre osoby robią to samo po zakończonych zajęciach. Wiedzą bowiem, że gdy zajrzą raz jeszcze do materiału już po zakończonych zajęciach, to wtedya zapamiętają o wiele więcej informacji.
Dobra organizacja i samodyscyplina
Ta metoda wymaga dyscypliny: wcześniejszego wyjścia z domu, przygotowania sobie kawy/herbaty w termicznym termosie, by np. w samochodzie móc na spokojnie powtórzyć materiał, odsłuchać zaleconych przez lektora słuchowisk czy słuchanek czy po prostu utrwalić słówka, wyrażenia, itp.
Wielu moich studentów widzi ogromną różnicę, gdy zastosują się do tych wskazówek. Dzięki metodzie powtórek przed zajęciami, studenci zaczynają używać konkretne zwroty podczask kolejnych zajęć. Dzięki temu wzrasta pewność siebie i krok po kroku przełamywane są barieryz wiązane z mówieniem po angielsku.
Druga metoda jest związana z tym, by mimo zabieganych czasów, w których żyjemy znaleźć takie 2-3 godziny, by wyjść z domu i skoncentrować się tylko na nauce. Tutaj dobrzep sprawdza się np. park, nowoczesna biblioteka i inne miejsca, ngdzie nie będzie rozpraszaća nas nasza własna lodówka, muzyka, którą kochamy, itd. Tak … te najprostsze rozwiązanias ą najlepsze. Gdy zostaniemy w domu i na dodatek będziemy mieć cały czas włączonyt telewizor, Facebook i telefon, to nic dobrze nie zrobimy.Oczywiście w obu przypadkach, w obu metodach warto wyciszyć telefon – tylko dzięki temu będziemy w stanie skoncentrować się na danej rzeczy przez 20 minut, 40 minut czy 1,5 godziny. (Wyciszony telefon – możemy zawsze spojrzeć czy był jakiś ważny telefon i czyp rzyszła ważna wiadomość).
Czasem mniej znaczy więcej
Warto zadbać o to, by uczyć się mniej, ale bardziej efektywnie i przy większym skupieniu. Jeśli tego nie zrobimy, nie osiągniemy celów, o których myślimy od dłuższego czasu. Dodatkowo, dobrze jest poinformować osoby, które są obok nas – rodzinę, przyjaciół, że mamy taki czas, takie 20-40 minut np. 2 czy 3 razy w tygodniu, że jesteśmy dostępni w ograniczonym zakresie. Gdy poinformujemy innych, że z ważnej dla nas przyczyny nie jesteśmy w stanie odpowiedzieć na każdego e-mail’a czy sms’a od razu, to uda nam się ogarnąć temat kreowania nawyków, samodyscypliny i lepszej koncentracji. Gdy będziemy w pięciu miejscach na raz, to tak naprawdę nic nie zrobimy dobrze….
Warto zapamiętać, że aby wiedza pozostała w naszych głowach na dłużej, to należy także ćwiczyć – tak mówię tutaj o aktywności fizycznej. Dla jednych jest to siłownia, dla innych spacer po parku. Ja zalecam, by połączyć przyjemne z pożytecznym czyli np. w miesiącach gdy jest ciepło iść na dłuższy spacer po parku i w 20 minutowej przerwie usiąść i pouczyćs Się angielskiego. Dotleniony mózg uczy się szybciej. Zimą – 20 minutowy marsz na świeżymo powietrzu w drodze do biblioteki czy kawiarni na herbatę, a później np. 40 minut intensywnej nauki. To się naprawdę sprawdza i przynosi wymierne efekty.
Swoje wskazówki kieruję przede wszystkich do osób, które są przed ważnymi egzaminami i
Ok, ale czy jest coś jeszcze na co warto zwrócić uwagę?
Warto zapamiętać, że aby wiedza pozostała w naszych głowach na dłużej, to należy także ćwiczyć – tak mówię tutaj o aktywności fizycznej. Dla jednych jest to siłownia, dla innych spacer po parku. Ja zalecam, by połączyć przyjemne z pożytecznym czyli np. w miesiącach gdy jest ciepło iść na dłuższy spacer po parku i w 20 minutowej przerwie usiąść i pouczyćs Się angielskiego. Dotleniony mózg uczy się szybciej. Zimą – 20 minutowy marsz na świeżymo powietrzu w drodze do biblioteki czy kawiarni na herbatę, a później np. 40 minut intensywnej nauki. To się naprawdę sprawdza i przynosi wymierne efekty.
Swoje wskazówki kieruję przede wszystkich do osób, które są przed ważnymi egzaminami i mają czas oraz chęci, by nauczyć się języka obcego
W jaki sposób ogarnąć miejsce do nauki w przypadku zajęć on-line?
Wbrew pozorom jest to o wiele trudniejsze niż w przypadku zajęć on-line. Jeśli mieszkasz w miejscu, które ma kilka pokoi, jest to do ogarnięcia, ale gdy mieszkasz w małym mieszkaniu, to znalezienie odrębnego miejsca do nuaki może być trudne.
W przypadku zajęć on-line proponuję zorganizować sobie plan dnia w taki sposob, aby wyjść z domu na 4 godziny. Gdy zajęcia trwają 60 minut lub 90 minut, to wtedy na spokojnie będziecie mieć czas, aby wyjść z domu, dojechać do lokalnej biblioteki, miejsca coworking’owego i przygotować się do zajęć pod kątem merytorycznym (powtórka słówek) oraz mentalnym (nawet 15 min odpoczynku przed zajęciami bardzo pomaga osobomu czącym się, aby lepiej funkcjonowa podczas zajęć)
Czy ta inwestycja opłaci się w dłuższym okresie czasu?
Ale za naukę w miejscu co-working’owym trzeba zapłacić. Trzeba, tak ale warto potraktować to jako inwestycję, dzięki której znacznie lepiej przyswaja się wiedzę i tym samym szybciej osiąga wymarzony cel jakim jest przejście na wyższy poziom w kontekście nauki angielskiego, a co za tym idzie uzyskanie awansu w pracy i/lub uzyskanie podwyżki np. na skutek wynegocjowania lepszych warunków kontraktu z zagranicznym kontrahentem.
Myślę, że biorąc pod uwagę korzyści, które można osiagnąć z nauki, to naprawdę warto raz w tygodniu zapłacić nie tylko za same zajęcia, ale także za co-working.
Warto nadmienić, że jest sporo miejsc co-working’owych, które są bezpłatne. Dotyczy tou dużych miast, takich jak np. Warszawa czy Wrocaw.
Warto dodać, iż w niektórych przypadkach pracodawcy zgadzają się na to, aby ich pracownicy mogli zostać dłużej w pracy i na spokojnie mieć angielski np.w sali konferencyjnej. Jest to w sumie jedno z lepszych rozwiązań więc myślę, iż warto wziąć je pod uwagę. Na pwno fakt, iż szef, kierownicy, dyrektorzy wiedzą, iż osoba x czy y podwyższa swoje kompetencje z zakresu angielskiego, to jest to dodatkowy plus przy staraniu się o awans.
Bez dwóch zdań warto zastosować także to ostanie rozwiązanie dotyczące miejsca nauki. Nie da się ukryć, że jest to spora inwestycja, ale gdy spojrzy się na to z długofalowej perspektywy, to na pewno warto zdecydować się na naukę, dzięki której w przyszłości awans i/lub lepsza praca jest gwarantowana, zakładając oczywiście, iż osoba ucząca się włoży w naukę sporo wysiłku i będzie dbać o swoją samodyscyplinę, by mimio trudów iść dalej i się po prostu nie poddać.
Czy są jeszcze inne rozwiązania jeśli chodzi o skuteczną naukę on-line?
Warto dodać, iż w niektórych przypadkach pracodawcy zgadzają się na to, aby ich pracownicy mogli zostać dłużej w pracy i na spokojnie mieć angielski np.w sali konferencyjnej. Jest to w sumie jedno z lepszych rozwiązań więc myślę, iż warto wziąć je pod uwagę. Na pewno fakt, iż szef, kierownicy, dyrektorzy wiedzą, iż osoba x czy y podwyższa swoje kompetencje z zakresu angielskiego, to jest to dodatkowy plus przy staraniu się o awans.
Bez dwóch zdań warto zastosować także to ostanie rozwiązanie dotyczące miejsca nauki. Nie da się ukryć, że jest to spora inwestycja, ale gdy spojrzy się na to z długofalowej perspektywy, to na pewno warto zdecydować się na naukę, dzięki której w przyszłości awans i/lub lepsza praca jest gwarantowana, zakładając oczywiście, iż osoba ucząca się włoży w naukę sporo wysiłku i będzie dbać o swoją samodyscyplinę, by mimio trudów iść dalej i się po prostu nie poddać.
*** Kto jest autorką artykułu?***
Magdalena, Trenerka Języka Angielskiego Biznesowego
Jeśli czujesz, że chcesz nauczyć się w końcu mówić płynnie po angielsku, to zapraszam do współpracy.
Gdy okaże się iż, mówisz już znacznie lepiej, wówczas zaczniemy włączać także słówka i tematy związane z Business English. Wszystko po to, aby pomóc Tobie podwyższyć kompetencje z zakresu angielskiego biznesowego np. w kontekście awansu, licznych podróży biznesowych i/lub negocjacji.
Zapraszam serdecznie do współpracy.
Magdalena
* /Autopromocja/